Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od kuchni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2013

kluski ze śliwkami/plum dumplings

Ciasto/Dough:

mąka/flour
woda/water
jajko/egg

Nadzienie/Filling:
1śliwka bez pestek do 1 kluski/1plum without stone per 1 dumpling

Gotować przez 10 minut od wypłynięcia w osolonej wodzie. Podawać z rozpuszczonym masłem, cynamonem i cukrem :)
Cook 10 minutes in boiling salted water. Serve with melted butter, cinnamon and sugar :)
Proste? Proste! ;) As simple as that! ;)

śliwki/plums

ciasto/dough

babcia/granny

Jutro w Krakowie na Placu Nowym odbędą się Targi Rzeczy Fajnych-odsyłam Was do linku do wydarzenia. Będzie się działo! :))



Miłego dnia!/have a nice day darlings!

wtorek, 18 czerwca 2013

tarta z botwinką/beetroot&chard tart

Czerwiec w tym roku stoi pod znakiem tart. To chyba już piąta z kolei, którą zrobiłam. Kiedy po raz pierwszy postanowiłam użyć w tarcie botwinki, brałam pod uwagę alternatywne nadzienie, "bo jak to tak? buraki na ciepło? botwinka nie w chłodniku?" Już za pierwszym podejściem wiedziałam, że to był dobry wybór (prawdę mówiąc popchnął mnie do niego ten wpis Anny-Marii z KUCHARNI).


Do ciasta nie używam proszku do pieczenia, mierzę wszystko 'na oko', ale zawsze mi wychodzi. Pewnie też macie swój sposób na kruche ciasto. Skupię się więc na samym nadzieniu, którego jest wystarczająco dużo do wypełnienia nie-za-wysokiej tarty o średnicy 25cm :

-trzy młode buraczki i garść ich liści
-10-15cm pora/mała cebula
-mała cukinia
-garstka szpinaku
-garstka rukoli
-mały jogurt/śmietana
-duże jajko
-2-3 ząbki czosnku
-pieprz, sól, tymianek


Jedyne co trzeba zrobić to pokroić wszystkie składniki (ja kroję w drobną kostkę), przyprawić je, podsmażyć na odrobinie oliwy w głębokiej patelni około 10-15 minut. Następnie trzeba połączyć je z filiżanką jogurtu/śmietany wymieszanej z dużym jajkiem i dodatkowo przyprawami. Ta biała mieszanka scali wszystkie składniki podczas pieczenia. Trzeba pamiętać, że jej dodatek złagodzi trochę smak nadzienia, więc jeśli będzie taka potrzeba, doprawcie jeszcze ostrożnie wszystko przed napełnieniem wyłożonej ciastem formy.


Jak widać przepis jest bardzo luźny, właściwie można do niego wrzucić wszystko, u mnie dziś akurat wylądował młody szpinak i rukola. Podczas foodingu krakowskich blogerów nadzienie składało się z botwinki, dwóch dużych czerwonych cebul i wielkiej kalarepy. Reszta mniej więcej była taka sama.


Widzę, że ostatnio piszę o wszystkim oprócz dotpicsów ;) no cóż.. Tak się układa ostatnio u mnie, że robię dużo zdjęć, trochę gotuję, ale to co najmocniej zdominowało mój czas to przygotowania do kolejnej konferencji Blog Experts w Krakowie. Serdecznie Was wszystkich na nią zapraszam, więcej informacji i zapisy tutaj :)

English version will be updated only after 21.June
xoxo




poniedziałek, 3 grudnia 2012

Racuchy i śnieg / Apple pancakes and snow

i mój pies skaczący na prostych łapkach w puchu ;) Jej pierwsza zima. Nadal się poznajemy, ale już dziś mogę powiedzieć na pewno: jest kapryśna i nie je byle czego, a jej energia i wytrwałość potrafi rozłożyć każdego psa. Nikt z nią nie wygra. Biega i nigdy się nie męczy.
Racuchy.. lubicie? ich zapach prawie co tydzień czuć w całym domu. Za sprawą Babci. Racuchy, które przyciągają gości. Jeśli jest pusto w domu to Babcia robi racuchy- to pewnik, że popołudniu przyjdzie ktoś, żeby pochłonąć całą stertę placków z jabłkami ;)
Dziś wyjrzałam przez moje okno i było tak. Może uda się w tym roku polubić zimę?


Przypominam Wam jeszcze o czwartkowej aukcji. Kochani, widziałam prace. Będzie w czym wybierać. Poniżej wklejam link do tego wydarzenia na Facebooku: 

Ha! a wiedzieliście, że blogerzy charytatywnie nagrali audiobooka? :)) sami zobaczcie:
http://blog.orange.pl/korporacyjny/entry/charytatywni-blogerzy/

uściski!
I'll upload an English version in the evening.
hugs!

sobota, 21 stycznia 2012

jagodzianki w środku zimy!/ blueberry buns in the middle of winter!

Dlaczego czasem jest tak, że największą ochotę mam na rzeczy najmniej osiągalne? A może one wcale nie są tak nieosiągalne jak mi się wydaje? Może moja podświadomość podpowiada mi, żebym wyznaczała sobie na-pierwszy-rzut-oka-nieosiągalne cele bo może jednak da się je osiągnąć?:))) zaczynam w to wierzyć!
Odtworzenie smaku lata w środku zimy to pierwszy z wielu kroków:) Niedawno w zamrażarce znalazłam kilka woreczków jagód (pozostawionych tam przez moją siostrę!:)) I dziś przyszedł najbardziej odpowiedni moment, żeby ich użyć:)


Przepis na ciasto drożdżowe pochodzi ze strony White Plate , zamiast malin użyłam polskich jagód z cukrem i wanilią. Polecam bardzo!

Pamiętacie jak pod koniec lata malowałam zmarzluchy? :) zastanawiam się nad ich zimową edycją..Tło tylko będzie trochę inne, może różowe? jak myślicie?

udanej reszty weekendu!:))
uściski!
J

niedziela, 27 listopada 2011

Co jest najlepsze na (już prawie) zimowe wieczory i wyniki candy/ What's the best for (almost) winter evenings and candy results

uch..to chyba najdłuższy tytuł posta jaki napisałam.. chłody dokuczają mi trochę, codziennie marzną mi palce..
Ostatnio postanowiłam kupić świeży imbir i wreszcie się do niego przekonać. Udało mi się przygotować z niego napój doskonały- rozgrzewający, zdrowy, wyrazisty, po prostu pyszny..:)
Zaparzam herbatę earl grey (ostatnio przeczytałam, że czarną herbatę powinno się zalewać wrzątkiem), dodaję 3 łyżeczki soku malinowego, kroję kawałek-ok2-3cm korzenia imbiru, obieram i kroję go na cienkie plasterki. Wrzucam do herbaty. Można wrzucić jeszcze plasterek pomarańczy :)


No dobra..nie przedłużam już;)) ogłaszam wyniki rozdawnictwa. Zestawy-niespodzianki otrzymają: 
1-Agnieszka osoba, która wyzwoliła ostatnio we mnie pokłady spokoju i skupienia (!) :)
2-Asia-mama Zosi i Hani, która uwielbia niespodzianki (bardzo bardzo bardzo!) ;)

Poza konkursem -z okazji 5 urodzin mały zestaw powędruje też do Chłopca  :)

Proszę Was o przesłanie adresów (dotblogg@gmail.com), na które będę mogła wysłać upominki.
Pozostałym osobom dziękuję za życzenia i chęć udziału w losowaniu, zapowiadam, że Grudzień będzie miesiącem dalszych niespodzianek:)))
uściski!
J
zapraszam na profil facebookowy  

piątek, 29 kwietnia 2011

Majówka!:))/ May picnic!:))

Nastał czas wiosny, drzewa kwitną, i miłość też ;)
Czy ta pani nie marzy przypadkiem o tym dżentelmenie? A może ten pan marzy o tej pani? Kto wie co się dzieje w ich głowach. Czy możliwe jest, że pewnego słonecznego dnia spotkają się na pikniku? Myślę, że tak:) Lubicie pikniki? Organizujecie je dla najbliższych? Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam je! Mam nadzieję, że ten maj będzie pełen takich spotkań :) Najwyższy czas zacząć sezon piknikowy! Pierwszy majowy weekend się zbliża !

It's spring time, trees are blooming, so is love ;)
Isn't that lady dreaming about that gentleman? Or maybe that gentleman is dreaming about that lady? Who knows what's happening in their heads. Is it possible that on sunny day they will meet at a picnic? I think it is:) Do you like picnics? Do you organize picnics for your closest ones? I love picnics! I hope this May will be full of them :) It's time to start picnic season! First May weekend is getting closer !

Pikantne drożdżówki do koszyka /Spicy buns to the basket
Przepis na ciasto i jej najlepsze drożdżówki na świecie wzięłam z blogu Liski i pisałam o nim również u mnie tutaj (wtedy zrobiłam je w słodkiej wersji)
Tym razem do ciasta zamiast cukru dodałam soli (oczywiście w o wiele mniejszej ilości!) pieprzu i oregano. Nadzienie bakłażanowe (które jest dobre też z makaronem, lub choćby z samym chlebem):
-mały bakłażan (pokrojony w kostkę 1cm)
-przecier pomidorowy (około 2/3 szklanki)
-mleko (ja użyłam 2%, około 1/2szklanki)
-oliwa
-czosnek,tymianek, sól, pieprz, chilli
Podsmażyć kostki bakłażana na oliwie tak aby stały się miękkie, dodać przecier pomidorowy i przyprawy (według uznania), dodać mleko i gotować mieszając co jakiś czas przez około 15 minut (aż mleko się wygotuje). Nakładać chłodniejsze nadzienie na ułożone na blaszce placuszki z ciasta. Można posypać każdy startym serem. Piec do zarumienienia, około 15 minut w temperaturze około 200 stopni Celcjusza.
Bon Appétit! Miłego weekendu!
Just


I took the recipe for yeast dough from Liska's blog and her best buns in the world ;) and I wrote about them on my blog too (I made a sweet version then)
This time I replaced sugar with salt (of course in way lesser amount!) pepper and oregano.
Eggplant filling (which is also good with pasta or bread):
-small eggplant (diced -about half inch)
-pure tomato sauce (about 2/3 of glass)
-milk (I used 2% milk-about 1/2 of glass)
-olive
-garlic, thyme, salt, pepper, chilli
Fry eggplant on olive so it's soft, add tomato sauce and spices (as much as you like), add milk and cook about 15 minutes (till the milk is boiled away). Fill the dough portioned on the baking tin with about a teaspoon of eggplant sauce. Bake in 200 Celcius degrees about 15minutes until buns are golden. You can top each bun with grated cheese.

Bon Appétit! have a great weekend!
Just 

niedziela, 9 stycznia 2011

mam ogromną ochotę na.../ I feel like..

zrobienie nowych obrazków../painting new dotpics..


i ryż z truskawkami/and eating rice and strawberries..

Moje postanowienia noworoczne:
1. Zrobić jak najwięcej dobrych obrazków kropkowych (ps. wymyślić lepiej brzmiący odpowiednik polskiej nazwy...)
2. Zdecydować gdzie zamieszkam
3. Czuć się dobrze-zawsze i wszędzie

My new year's resolutions:
1. Make as many good dotpics as possible (ps. think about better Polish name of dotpics)
2. Decide where to live
3. Feel good-always and everywhere

miłego tygodnia/have a nice week:)
Just

czwartek, 9 września 2010

szybki obiad i wizyta w Krakowie/ quick lunch and a visit in Cracow

Dziś nie pracuję. Co można zaobserwować na waszych blogach. Zrobiłam zatem szybki obiad (skuszona pewnym przepisem z Wiednia),żeby mieć czas na oglądanie, komentowanie i inspirowanie się;)

I'm not working today. As you can see on your blogs. So..I made a quick lunch (tempted by some recipe from Vienna) to have time for reading, comments and inspiration;)

Ten sos jest tak szybki do zrobienia, że będziecie musieli poczekać aż makaron będzie gotowy.
Przepis? Voila:
kilka pomidorków cherry(2-3 na 1 porcję)
orzeszki piniowe (2-3 łyżki) albo słonecznik łuskany
kilka ząbków czosnku (pokrojonych na plasterki)
oliwa z oliwek (extra virgin)
świeża bazylia
i oczywiście makaron (jakikolwiek kształt)
Podczas prażenia orzeszków/słonecznika na patelni, pokrój pomidorki na połówki.
Gdy ziarna są gotowe dodaj oliwę z oliwek (dużo- około pół szklanki na osobę) i czosnek, następnie dodaj pomidory i rozdrobnioną bazylię. Kiedy pomidory będą miękkie i ich skórka będzie odchodzić, sos będzie gotowy- można go posypać solą.
Poczekaj aż makaron się dogotuje i pomieszaj go z sosem. Możesz posypać wszystko jeszcze świeżą bazylią i parmezanem:)
To mój ulubiony przepis na szybki makaron z sosem na świecie ;)
This sauce is so quick to make that you will have to wait for pasta to be ready.
Recipe?Voila:
a few cherry tomatoes (2-3 for 1 portion)
pine nuts (2-3 tablespoons) or sunflower seeds
a few garlic cloves (cut into slices)
olive oil (extra virgin)
fresh basil 
and of course pasta (any shape)

While roasting the nuts/seeds on the frying pan, cut the tomatoes into halves.
When seeds are ready, add olive oil (about half cup for one person) and garlic, next add tomatoes and shredded basil. When tomatoes are soft and their skins are peeling the sauce is ready- you can sprinkle it with salt. 
Wait until the pasta is ready and mix it with sauce. You can add more fresh basil on the top and parmesan cheese :)
my favourite quick pasta recipe in the whole world;)

Wczoraj składałam dokumenty na uczelni w Krakowie. Nie byłabym sobą gdybym nie wstąpiła do sklepu z akcesoriami plastycznymi. Zgadniecie co będę malować? :)
Yesterday I left my documents at the university in Cracow. I wouldn't be myself if I didn't visit a shop with artistic accessories. Guess what I'll be painting? :)
Udanego weekendu! :)*
Have a great weekend! :)*

środa, 16 czerwca 2010

truskawki i obrazki kropkowe/ strawberries and dotpics

Truskawki są wszędzie, jem je na śniadanie, obiad i kolację;) Myślę, że mój umysł już powoli staje się "truskawkowaty";) Jestem pewna, że truskawkowa terapia pomogła mi narysować kolejne obrazki kropkowe ;) (ostatnio miałam lekki zastój ) Nie udało mi się jeszcze pomalować ich akwarelami ale papier jest błękitny i pomyślałam że mogę je pomalować później;)
miłej zabawy
Just
Strawberries are everywhere, I eat them for breakfast, lunch and dinner;) I think my mind is slowly becoming "strawberish";) I'm sure that strawberry therapy helped me to draw next dotpics;) (I had a moment of stagnation lately) I haven't managed to paint them with watercolors yet but the paper is blue and I thought I could paint them later;)

have fun!
Just





skater:



















20 miles away/jeszcze 20 mil:

piątek, 28 maja 2010

Kolejna porcja obrazków kropkowych/Another portion of funny dotpics

Dziś tematyka na rozweselenie (miejmy nadzieję). Cały dzień było u nas słońce!!Pierwszy raz w tym roku chyba:):) mam nadzieję, że już tak zostanie i nie zacznie padać! i ta zieleń wokoło..ach..:) słonecznego weekendu!
uściski
Just

Today something to amuse you (hopefully). The sun was shining all day! First time this year I guess:):) I hope nothing will change and it won't start raining again!And all this greenness around..ahh..:) Have a sunny weekend!
hugs

Just

1.operetka/musical comedy
2. arachnofobia/arachnophobia
3.nugat z chilli, truskawki i pierożki z serem i melisą (oczywiście nie mojej roboty;)

























for Bo and Lady of the Arts;)

wtorek, 9 marca 2010

Ehh..



A miało być tak pięknie! poszłyśmy z siostrą na,już prawie wiosenny, spacer poszukiwaniu kondycji (czyt.kamyczków-przyciskaczy).Udało mi się upolować 1 sztukę- jak na początek to nie najgorzej..Czekał kamyk dobrych parę dni,żebym się nim zajęła i co mi wyszło? chyba z oglądania tych wszystkich blogów wyszedł..biały..ehh nie mam pomysłu..ale nie poddam się, co to to nie! ostatnie słowo będzie brzmiało "voila" a nie "nie mam weny.." Na razie więc wersja pure dla wielbicielek wszystkich odcieni bieli,których blogi obserwuję namiętnie;)





Przynajmniej doszedł do skutku projekt paella,który ostatnio udało mi się wykonać (do końca!) w ramach śniadaniobiadokolacji;)Pyszna!polecam.Jeśli tylko ktoś będzie zainteresowany podzielę się tym unikalnym przepisem;)
pozdrawiam i życzę udanej reszty tygodnia!
Just